Vivat Akademia
Periodyk Akademii Górniczo-Hutniczej
26 wrzesień 2017
Strona GłównaVivat AkademiaSWAGHKontakt
Żołnierz Niezłomny
19 czerwiec 2015

Żołnierz Armii Krajowej kpt. Jan Woźniak ps. „Kwaśny” spadochroniarz – cichociemny , odznaczony Orderem Virtuti Militari V kl., Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami (V.P. i Lotnictwa) oraz odznakami nadanymi przez Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, jak i Dowództwo Armii Krajowej na ziemiach Polski – wybitnie zasłużył się dla swojej Ojczyzny.

Urodził się 13 września 1917 roku w Buszkówku pow. Kutno. W wieku 18 lat kończy Średnią Szkołę Techniczną w Brześciu n/Bugiem, z tytułem technika mechanika i zaraz ochotniczo w 1935 r. wstępuje do Szkoły Podchorążych Saperów Rezerwy w Modlinie.

Po szkole zostaje skierowany do 82 pp., gdzie pełni funkcję dowódcy plutonu pionierów. Awansowany w 1938 r. na ppor. rez. w rok później bierze udział w Kampanii Wrześniowej, jako dowódca plutonu pionierów w 48 pp. (11DP).

W wielu krwawych bojach, po zajęciu ziem polskich przez dwóch agresorów tj. hitlerowskie Niemcy i stalinowski Związek Radziecki, ppor. Jan Woźniak ze swoim przerzedzonym już plutonem z końcem września 1939 roku przekracza granicę Węgier, gdzie zostaje internowany.

Wiosną 1940 roku ucieka z węgierskiego obozu i poprzez Jugosławię i Włochy dociera do Francji, by już w połowie maja tegoż roku zameldować się w organizowanej tam przez gen. Władysława Sikorskego Armii Polskiej. Przydzielony do Ośrodka Szkolenia Broni Pancernej w ramach Naczelnego Wodza w Granville, bierze udział w kampanii francuskiej.

Jednakże i tu wysiłek polskiego żołnierza poszedł na marne. Francja pod naporem Niemców upada. Teraz trzeba być najwyższej próby Polakiem, by i po klęsce Francji, znacznie silniejszej technicznie niż Polska, nie załamać się.

Z końcem czerwca 1940 roku ppor. Jan Woźniak jest już w Wielkiej Brytanii, również zagrożonej niemiecką inwazją. Początkowo przechodzi różne szkolenia, obozy wojskowe, a w czerwcu 1941 roku nieugięty i zdecydowany na wszystko oficer zostaje skierowany do Pierwszej Samodzielnej Brygady Spadochronowej, gdzie natychmiast zgłasza gotowość do dywersji w rodzinnym kraju. Przechodzi odpowiednie przygotowania do tego typu działań i składa przysięgę na Rotę Armii Krajowej.

Jest już gotów do wykonania ryzykownych i odważnych zadań specjalnych oczekuje tylko na lot. I oto nadchodzi upragniona chwila. Otrzymuje 1 września 1942 roku awans na porucznika i nocą z 1 na 2 września 1942 roku Jan Woźniak już jako porucznik startuje do lotu – do Polski! (skład ekipy Nr 11 o kryptonimie „Chickenpox”, samolot typu „Halifax” ze 138 dywizjonu, pilot por. Walczak).

Jeszcze gdzieś tam wysoko, w osłonie ciemnych chmur samolot zostaje ostrzelany i lekko uszkodzony przez wrogiego nocnego myśliwca, ale w końcu skok ze spadochronem i szczęśliwe lądowanie na południowo-wschodnich krańcach puszczy Kampinoskiej, na ukochanej polskiej ziemi.

Teraz naszego skoczka – oficera czeka trudna, pełna niebezpieczeństw, konspiracyjna walka o wolność Kraju, którego obraz – rodzinny dom – jawił się mu nieraz w snach, podobnie jak wielu Polakom dłużej przebywającym na obczyźnie.

Po aklimatyzacji i otrzymaniu rozkazów i zadań por. Woźniak – „Kwaśny” w styczniu 1943 roku opuszcza Warszawę, by objąć stanowisko Kierownika Dywersji Okręgu AK Nowogródek i równolegle funkcję Zastępcy Komendanta Inspektoratu Baranowicze. Wyróżniał się w pracy konspiracyjnej jako doskonały organizator. W polu pierwszorzędny dowódca. Jeden z najbardziej ofiarnych oficerów Okręgu. Wyróżniający się odwagą w opinii p.o. K-ta OKR. „Warta”.

W okresie od września 1943 roku do kwietnia 1944 roku, jako komendant Ośrodka Baranowicze „PUSZCZA” organizuje i prowadzi działania dywersyjne na okolicznych szlakach komunikacyjnych, produkcję materiałów wybuchowych, zapalników i min w oparciu o swą saperską wiedzę i doświadczenia. Szkoli i kieruje bojowe patrole w celu niszczenia linii kolejowych, mostów i przepustów drogowych.

Od połowy maja 1944 roku por. „Kwaśny” dowodzi specjalną kompanią szturmową w nowo sformowanym przez swego kolegę, skoczka – cichociemnego głośnego już partyzanta por. „Ponurego” z VII batalionu 77 pp.

Z dniem 1 stycznia 1945 roku awansuje do stopnia kapitana. Kpt. Woźniak w maju 1945 roku z terenów Białorusi (b. Kresy Wschodnie Polski) zajętych ponownie przez Czerwoną Armię, wraca do Polski (PRL), zatrzymuje się w Szczecinie, by już w rok później podjąć studia w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na Wydziale Komunikacji w zakresie Kolejowo-Mechanicznym. W 1951 roku uzyskuje stopień inżyniera mechanika i magistra nauk technicznych tejże akademii.

W latach 1952–1958 pracuje w Zakładach Wyrobów Nożowniczych „Gerlach” w Drzewicy k/Radomia, jako główny mechanik, skąd przenosi się do Bydgoszczy, by znaleźć zatrudnienie najpierw w „Kauczuku – Stomilu”, a potem od 1963 roku w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego – ZNTK, a więc w zakładach odpowiadających jego kwalifikacjom, prowadząc jednocześnie wykłady w technikum: Mechaniczno-Elektrycznym i Kolejowym w Bydgoszczy.

Umiera w dniu 19 marca 1984 roku w Bydgoszczy, pozostawiając w głębokim żalu małżonkę Helenę Woźniak, również żołnierza AK-łączniczkę ppor, „Krystynę” oraz dwie córki (Grażynę i Bożenę) i dwóch zięciów (Wojciecha i Piotra), dwóch synów (Krzysztofa i Marka) i dwie synowe (Ewę i Danutę) oraz pięciu wnuków (Rafała, Roberta, Grzegorza, Piotra, Pawła) i jedną wnuczkę Justynę. Już po jego śmierci w maju 1985 roku rodzi się kolejny wnuk Jakub, a w 1997 roku rodzi się wnuczka Weronika.

W dniu 3 stycznia 1992 roku Prezydent RP Lech Wałęsa, już w wolnym kraju, odznacza pośmiertnie kpt. JANA WOŹNIAKA „Krzyżem Czynu Bojowego Polskich Sił zbrojnych” na Zachodzie.

Odszedł niezłomny żołnierz Rzeczypospolitej. Niech całe jego bogate w wydarzenia pozornie barwne, ale jednocześnie pełne codziennego trudu, wyrzeczeń i poświęceń życie, zostanie na zawsze w naszej pamięci.

Tymi słowami pożegnał Naszego Tatę kolega Bronisław Czepczak-Górecki, cichociemny ps. „Zwijak”

Rodzina Jana Woźniaka
cichociemnego ps. „Kwaśny”
Absolwenta Akademii Górniczo-Hutniczej